<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Star Wars: Ewok II</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl</link>
<description> Star Wars: Ewok II</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42176#p42176</link>
<guid isPermaLink="false">42176@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Ona się przede mną nie chowała</em> *Odparł głosem takim jakby w ogóle nie wiedział o co chodzi. Pierwszy raz w życiu kobietę widzi na fotoreceptor i ona się przed nim chowała? No, może po prostu chowała się bardzo dobrze, nie tylko przed Edem, ale i Hakonem, Tanem&#8230; Tak czy siak dla Eda nie istniała do czasu Az się nie objawiła i dała dowód na to ze istnieje, ale to jeszcze trochę za mało by popaść nad nią w zachwyt i nagle chcieć o niej wiedzieć wszystko. Bardziej Eda zastanawiało co Hadd od niej chce.<br />Zadziwiającym było to, ze mimo podobieństwa do jednego z opętanych Ed nie założył, ze to zakamuflowany sith. Nie wykluczał ale nie zachowywał się wobec niej jak wobec jakiegoś demona.*<br /><em>Liczy się</em> *Odparł do niej, pomrukując przy tym potakująco. Znajdował się teraz jakieś piec metrów od niej, stał na nieco rozstawionych nogach, wydawał się spokojny, ale obserwował czujnie*<br /><em>Pewnie jej nie lubiłaś, co?</em>]]></description>
<pubDate>roda 23 Maj</pubDate>
<comments>roda 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Amfiteatr</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42175#p42175</link>
<guid isPermaLink="false">42175@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>- Cóż, mistrz Kahr jest dziwny i kto wie co wymyślił... ale zapytać nie zaszkodzi. Można też pomóc wykonać taką kopię </em><br />To ostatnie zdanie wypowiedział bardziej do siebie bo oto mu zaświtała myśl na znalezienie sobie czegoś do roboty. Większość Jedi obchodziła się z nim z jak malowanym jajkiem, bojąc się że jakieś trudniejsze zadania mogą go znowu załamać, a tymczasem potrzebował pracy by nie oszaleć. No i tak właśnie sobie wykombinował jedną.<br /><em>- No jesteś duża... ale młoda </em><br />Uśmiechnął się do Renee po czym wstał, co było raczej średnio zauważalne, bo nie urósł zbytnio.<br /><em>- Ale pomogę ci, i tak nie mam nic do roboty. To idziemy? </em><br />Zaproponował, bo sam już zjadł a padawanka chyba już też gotowa była.]]></description>
<pubDate>roda 23 Maj</pubDate>
<comments>roda 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42174#p42174</link>
<guid isPermaLink="false">42174@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC"><em>- A więc nie uważasz takich ludzi za głupców, co? Bo i czasem takie opinie się słyszy, bo w końcu miecz świetlny to symbol Jedi i w ogóle </em><br />Po raz kolejny mile ją zaskoczył swoim wyznaniem, dowodząc że jest dosyć wyrozumiałym osobnikiem, a przez to i dobrym Jedi. A niestety nie wszyscy Jedi tak patrzyli na tą sprawę, przesadnie dbając o swój miecz lub też się z nim utożsamiając. A w końcu to tylko przedmiot i narzędzie.<br /><em>- Ahh... Równowaga... a więc jesteś do wszystkiego i do niczego, co? </em><br />Podsumowała go nieco złośliwie, przy czym z jej twarzy nie znikał uśmiech. Widać było po niej, że jest dosyć pogodną i spokojną osobą, pozytywnie nastawioną do życia. I nawet kolejne nieco dziwne pytanie Eda nie wprawiło jej w zakłopotanie.<br /><em>- A droid opiekunka się liczy? Miał żeńską osobowość i czasem też doklejane wąsy... no i co prawda nie był woźnym a opiekunką... </em><br />Mogła odpowiedzieć, że nie miała i to by było tyle, ale jednak chciała jakąś nić rozmowy nawiązać, więc kombinowała. </span>]]></description>
<pubDate>roda 23 Maj</pubDate>
<comments>roda 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42173#p42173</link>
<guid isPermaLink="false">42173@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[*Tak więc został wykorzystany i porzucony przez Edwarda. Na słowa kobiety o lesie nie odpowiadał, nie czas na to był. Za to na kolejne jej słowa już odpowiedzieć raczył.*<br />-<strong>Cóż, każdy padawan musi przez to przejść. Wiele zależy od Mistrza. Gdy już zostaje się Rycerzem można obrać własną drogę.... albo już za padawaństwa się ją obiera, jak już wspomniałem od Mistrza to zależy. Podziwiam Jedi, którzy pozbyli się bądź zupełnie nie korzystają z takiej broni... posługując się tylko środkami dyplomatycznymi by zażegnać konfliktów, a gdy nie da się go powstrzymać korzystają z Mocy. Każdy powinien iść swą ścieżką. Ja obrałem równowagę. Nie koniecznie to co ja uważam za słuszne będzie dla kogoś dobrym wyjściem.</strong><br />*Jak widać ani milczenia, ani unikania odpowiedzi w tej materii nie było, za to chyba całkiem wyczerpująca odpowiedź.*<br />-<strong>Ed, Ty jesteś tutaj dłużej ode mnie, nie lepiej by było ją zapytać skąd się tutaj wzięła i gdzie się przed Tobą chowała?</strong>]]></description>
<pubDate>roda 23 Maj</pubDate>
<comments>roda 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42172#p42172</link>
<guid isPermaLink="false">42172@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[*Jak się zaraz okazało wypychanie Hadda miało całkiem praktyczne zastosowanie. Ed wypychał, wypychał i szedł za nim. Po zejściu z&nbsp; rampy Hadd &#8211; czyli element wypychany, znalazł się blisko Zabrackiej kobiety &#8211; jeśli ta się nie cofnie. Nadal jednak bliżej niż Ed, który &#8211; będąc mniej więcej w&nbsp; polowie rampy zgrabnie &#8222;zeskoczył&#8221; czy tez zlazł w bok na litą ziemię i pomrukując zadowolony oddalił się tak by było to dla niego komfortowe, mając już jednak za sobą otwartą przestrzeń. Tak wiec Hadd został wykorzystany i porzucony.*<br /><em>A miałaś w&nbsp; przedszkolu woźną z wąsami?</em> *Mruknął i pozwolił sobie na nieznaczne przekręcenie łba. Jak widac bramka numer cztery była najchętniej wybierana i nie chciał z niej rezygnować nawet przy drugim podejściu. To tez na pewno trochę o Edzie mówiło, o ile informacje o nim tez były zbierane. Ale o Edzie to łatwo, wystarczy wejść na jego profil na Portalu*]]></description>
<pubDate>roda 23 Maj</pubDate>
<comments>roda 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42171#p42171</link>
<guid isPermaLink="false">42171@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC"><em>- Przy waszej znajomości lasu zapewne bardzo długo </em><br />Uśmiechnęła się złośliwie, rozmowę przekierowując ponownie na lżejsze tony, bo to nie był czas i miejsce na dyskutowanie o zagrożeniach czających się pomiędzy drzewami.<br /><em>- A to ciekawe... a co byś powiedział o jakimś Jedi, który walczyć nie chce? I dajmy na to zniszczył swój miecz świetlny? Zapewne to wariat, co nie? </em><br />Podrzuciła mu temat, na który mógłby się naprodukować a i ona sama by skorzystała z tego, dowiadując się kolejnych rzeczy o jego poglądach oraz o jego charakterze. O ile oczywiście połknie haczyk, bo jeśli nie to trudno. Milczenie lub unikanie odpowiedzi też było jakaś wskazówka. Mniej trafną, ale jednak.<br />Leri takimi trochę podstępnymi metodami sondowała Hadda, co w sumie zapewniało jej trochę lekkiej i bezpiecznej rozrywki. Taka szermierka słowna.<br />A potem uśmiechnęła się nieco smutno do Eda.<br /><em>- Niestety, nie znałam swoich babć, więc o sikaniu do wanny na ich imieninach nie masz co liczyć... ale proszę, wybierz jakiś nowy temat </em><br />Poprzednie propozycje rzuciła tak niejako na żer, ciekawa kto co wybierze. Z reguły faceci wybierali tą raczej mało pasjonująca opowieść o cyckach. Mało kto decydował się na tę o szamanach, więc Hadd by ją mile zaskoczył. A Ed też ją zaskoczył wybierając bramkę numer cztery. </span>]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42170#p42170</link>
<guid isPermaLink="false">42170@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-<strong>Mace, Yoda.... więc coś się kroi skoro oni zabraniają, prawda? Ale wszystko jest na dobrej drodze... wiemy co zrobić. Kwestia tylko jak długo to zajmie.</strong><br />*I czy sam nie zacznę szaleć po okolicy zarażając innych- mruknął do siebie w myślach. Ale przecież był ten rytuał tarczy. Nie powinien on chyba zabrać wiele energii mistrza Kahra w obecnym stadium Haddowej przypadłości.*<br />-<strong>Cóż, jej Mistrz chce by wybrała jakiś styl i się w nim szkoliła, nie musi być mistrzynią w nim, wystarczy że go będzie znać i doskonalić. Ja, jako osoba spaczona przez mą dawną Mistrzynię, skłaniam się do tego, że szermierka jest bardzo ważna. Tak samo jak i drogi Mocy. Równowaga musi być zachowywana między tymi dwoma aspektami.</strong><br />*I zamilkł słuchając rozmowy między Edem, a Leri. No właściwie to jej opowieści. Na jej mrugnięcie zareagował lekkim uśmiechem. Osobiście bardziej go interesowali szamani Whendirów z Argonu niż jej opowieść o podskakujących cyckach gdy biegała na golasa. Nawet jak by miała nagranie z tym wydarzeniem, pierwsze co by wybrał to opowieść o szamanach. Może i to był samiec, może w przeciwieństwie do niektórych Jedi nie stronił od bliższych kontaktów z płcią przeciwną- co nie znaczy, że wiele takich sytuacji było, że ktoś nie stroni to nie znaczy, że żadnej dziurze nie przepuści- ale mimo wszystko ciekawszą historią z pewnością by go uraczono niż opowiastką o zakładzie.*<br />-<strong>Dobry pomysł..... jak uporamy się z problemami na Tythonie planowałem zorganizować coś dla padawanów.. pożyteczne z przyjemnym. Na pewno wieczorem by z chęcią do ogniska zasiedli, inni Jedi pewnie też.</strong><br />*Mówił stawiając przed sobą krok za krokiem dostosowane do Edowego tępa wypychania go z ładowni. Nie było żadnych zgrzytów na tym tle więc sprawnie ją Hadd opuści. Teraz dla odmiany to Edward kierował tym gdzie ma iść Hadd.*]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42169#p42169</link>
<guid isPermaLink="false">42169@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[*Słuchający ich Ed wcale nie potrzebował wchodzić do lasu wiec temat był dla niego odległy, co go z resztą cieszyło, bo las był stresujący. Do tego po niedawnym niecodziennym wydarzeniu mógłby zacząć rozmawiać z drzewami&#8230;*<br /><em>Nie, nie, opowiedz to jak kiedyś u babci na imieninach sikałaś do wanny</em><br />*zamruczał zachęcająco, podnosząc przy tym nogę, tą dalej od Hadda, i ustawiając &#8222;na palcu&#8221;. Po chwili jednak wrócił do normalnej pozycji, lecz cofnął się trochę, tak by za chwilę naprzeć pyskiem na plecy Hadda i zacząć wypychać go z ładowni, podążając za nim, jakby stanowili razem jeden mechanizm*]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42168#p42168</link>
<guid isPermaLink="false">42168@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC"><em>- Ach rozumiem... więc to zapewne Mace zakazał wyjść do lasu, co? </em><br />Odpowiedziała zupełnie spokojnie, ot przyjęła to do wiadomości, chociaż zauważalnie zmartwiły ją te słowa, a w umyśle rozważała wszelkie możliwe implikacje tej informacji. I zdecydowanie jej się to nie podobało i wolałaby poznać więcej szczegółów.<br /><em>- To działa na każdego z was </em><br />Mruknęła odnośnie Riteka i lekko się uśmiechnęła, ale jakoś przeszła jej ochota na żarty. No dobra, może nie do końca, ale już z mniejszą energią jej to przychodziło.<br /><em>- A co jeśli nie zechce uczyć się szermierki? Nie można jej do tego zmuszać </em><br />Wystąpiła w obronie dziewczyny, której nawet nie znała.<br />Zaś co się tyczyło Eda, to Leri miała ciężki orzech do zgryzienia, bo wyczuwała, że on nie jest tylko droidem... ale jednak w dużej mierze był owocem technologicznych machinacji, za którymi nie przepadała. I jak tu się zachować wobec kogoś takiego? Współczuć mu? Litować się nad nim? Może jakoś pomóc? Nic o Edzie nie wiedziała... <br /><em>- Hmm... chcesz historię? A jaką? O szamanach Whendirów z Arognu? Czy może o tym jak wyszłam za maż po raz drugi? O to była na prawdę ciekawa sprawa... a może o pewnym zakładzie z młodości kiedy biegałam naga po pewnym miejscu, gdzie wymagana była powaga... oj ale mi się wtedy oberwało. Ale zakład wygrałam. Opowieści mam bez liku... i pewnie jeśli mistrzowie pozwolą opowiem jedną czy dwie przy ognisku dla padawanów, jak to zwykle robiłam </em><br />Uśmiechnęła się lekko i porozumiewawczo mrugnęła do Hadda, dając mu do zrozumienia, że uważa iż wybrałby tą opowieść o zakładzie. Ale to historyjka nie dla dzieci</span>]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42167#p42167</link>
<guid isPermaLink="false">42167@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-<strong>Powiedzmy, że nie koniecznie ktoś w szatach Jedi będący w lesie może mieć pokojowe zamiary. Nic więcej nie mogę powiedzieć, sprawy zakonu. </strong><br />*Sprawy które miały wpływ- jak zwykle- na wszystkich w około nie tylko na sam zakon i - jak zwykle- ukrywano to przed wszystkimi... nawet przed Jedi.*<br />-<strong>Ritek chyba nawet prostszy, trzeba tylko poznać co nim kieruje.</strong><br />*Kiwnął głową przytakując kobiecie w tejże materii.*<br />-<strong>Nie martwcie się, jeśli sama nie przekaże swemu mistrzowi, że chcę jej dać kilka lekcji szermierki to sam mu to powiem. Nie będzie taka hop siup wtedy.</strong><br />*Mruknął żartobliwie do obojga z nich nic sobie nie robiąc ze szpilek wbijanych w dumę. Tylko w czyją? Wszak tu wszystko było pół-żartem-pół-serio. Także i to o padawance . Choć może i nie będzie zadowolona, szermierka jej wyraźnie nie pociągała , a Haddowe metody mogą ją nieco zrazić gdy dozna lekkich poparzeń.*]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Port Kosmiczny</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42166#p42166</link>
<guid isPermaLink="false">42166@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC"><em> {Ja muszę czekać na transport}</em><br />Stwierdził spokojnie A'den bo w sumie mu to nie przeszkadzało. Potrafił o siebie zadbać, a sam widok jego pancerza sprawiał, że większych problemów nie napotykał. Musiał tylko poczekać aż Tang przyśle tu po niego kogoś. Przyleciał tutaj jakimś starym gruchotem, którego miał opchnąć u Bachsa. Co się oczywiście udało. <br /><em>- {Po co tu w ogóle przyleciałaś?}</em><br />Zapytał nagle klon. Bo jedynymi osobami, które szybko chciały opuścić Nar Shaddaa byli z reguły uchodźcy rozczarowani tutejszym życiem. Inni zdawali sobie sprawę z tego, jak wielkie jest to szambo. </span>]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42165#p42165</link>
<guid isPermaLink="false">42165@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>No jak się nie ma pary by kopnąć to się lepiej nie sprzeczać</em> *Odpowiedział Edzik. Obecny jego ton był tym co już wystąpiło i wywołało pierwszy zgrzyt który potem doprowadził do zaatakowania Renee: nie czul się akceptowany przez tą istotę, więc próbował &#8222;bardziej przełamać lody&#8221; spuszczeniem&nbsp; dyscypliny&nbsp; rozmowie i &#8222;głupimi żartami&#8221;. Zasugerowanie mu ze to się nie podoba, czy choćby jakaś silniejszą niechęcią którą odczuje w aurze może spowodować powtórkę z rozrywki. Tym bardziej że oboje zaczynali się już spinać. Jednak Eda trzeba znać. A Hadd raczej tych mechanizmów jeszcze nie znał.<br />Na szczęście były tez okoliczności łagodzące &#8211; dobry stan psychiczny*<br /><em>No to opowiedz</em> *rzucił zaraz bez wahania*]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Port Kosmiczny</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42164#p42164</link>
<guid isPermaLink="false">42164@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Od czasu do czasu udawało jej się spotkać Mandalorian podczas podróży do różnych systemów, tak jak teraz. Nie było to jednak tak częste jak by tego chciała, dlatego czasem zastanawiała się nawet nad powrotem na Concord Dawn. <br />-{Dobrze by było, gdyby się pospieszył. Załatam statek i chcę ruszać dalej}<br />Mruknęła, chowając komunikator. Dobrze byłoby także, gdyby kolejka do tankowania zmniejszyła się choć trochę, ale w tak dużym porcie raczej nie było na to szans, więc Shakti nie miała na ten temat żadnych złudzeń. <br />Zmierzała konsekwentnie w stronę swojego statku, uważając tylko, czy żaden miejscowy cwaniak nie próbuje jej okraść. Choć biorąc pod uwagę jej towarzysza było to raczej wątpliwe.]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42163#p42163</link>
<guid isPermaLink="false">42163@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC"><em>- A o co chodzi? </em><br />Zapytała spokojnie, ale już nie beztrosko, więc można by to uznać za przykład jej poważnego tonu. No i nie stała już taka rozluźniona, tylko czujniejsza i zdecydowanie ostrożniejsza.<br /><em>- Mieszkam w lesie i nie spotkałam dotąd żadnego zagrożenia </em><br />Tym razem już otwarcie się przyznawała do tego, że mieszka w lesie, więc póki co żarty odeszły nieco na bok. Ale to wspomnienie o Riteku wywołało u niej lekki uśmiech.<br /><em>- Oj uwierz mi... od was samców jedynie cep jest prostszy w obsłudze. Więc żadnego z was się nie boję </em><br />I odpowiedziała mu złośliwym uśmieszkiem, a potem parsknęła śmiechem słysząc to co Ed mówi o Mekhneshu. Było to zabawne i tak rozczulająco dziecinne. <br /><em>- Oj tam, trochę pyskowania nikomu nie zaszkodziło jeszcze... przynajmniej na młodych kobietach poćwiczysz sposoby prowadzenia rozmowy </em><br />No można powiedzieć że Leri wbiła Haddowi malutką szpilkę w balonik zwany dumą. Ciekawe ile jeszcze takich pomieści.<br /><em>- Długa historia? Lubię długie historie, bo i sama kilka takich znam </em></span>]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Statek &#34;Ślicznotka&#34;</title>
<link>http://www.swewok2.pun.pl/viewtopic.php?pid=42162#p42162</link>
<guid isPermaLink="false">42162@http://www.swewok2.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-<strong>Owszem. Zagrożenie jest raczej głównie wobec mocowładnych, nie mogę sobie jednak pozwolić na ryzyko. A jak się będziesz stawiać to utkniesz zamknięta w moim statku pozostawiona na pastwę Riteka... a wierz mi, nie chcesz tego.</strong><br />*Z początku innym tonem do kobiety się zwrócił. Nie filuternym czy żartobliwym, jak najbardziej suchym i poważnym głosem. Sytuacja była nieszczególnie dobra-łagodnie ujmując- i żartów z niej nie zamierzał sobie stroić. Choć gdy już ze słowami do Riteka dotarł lekki uśmiech w kącikach jego ust wykwitł.*<br />-<strong>Uczennicę poznałem. Cicha, nieśmiała, rzucająca &quot;Mistrzu&quot; w każdym zdaniu. Ale jak już się rozbrykała to i pyskować zaczynała.... ale lepiej nie sprzeczać się z kimś kto Ci właśnie dłubie w dziurze w boku, nie Ed?</strong><br />*Mruknął do niego ,twarzą się w stronę mechanoida zwracając szczerząc przy tym zęby. Ed tego nie zauważył oczywiście, ale liczył się gest. Hadd najwidoczniej ze śmiertelnie poważnego potrafił się przeistoczyć w wesołka w ciągu kilku chwil. I raczej nie była to kwestia tylko gry emocjami.... on taki był. Taki się wykluł i tego nic nie było w stanie zmienić. No, może tylko Ciemna Strona wtedy by mieli doczynienia z bestią, która potrafi mówić i myśleć... i znajduje dużą przyjemność w polowaniu i bólu.*]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 22 Maj</comments>
</item>
</channel>
</rss>

